Derra wstała. Lorana jęła ją łagodnie za łokieć i przy wtórze szeptów przysięgłych zaprowadziła na miejsce, a następnie wróciła do ławki i znów usiadła pomiędzy Aldorentem i Raszkiewiczem. Entoriance podano nie Biblię, lecz cienki Kodeks Gondwański, będący czymś w rodzaju zwięzłej konstytucji Imperium. Położyła rękę na czerwonej skórze, a udało jej się natrafić na książkę dopiero za trzecim razem.
-Czy przysięga pani mówić prawdę i tylko prawdę?
-Przysięgam.
-Panno Amno, proszę opowiedzieć nam wszystkim, co zdarzyło się tamtego smutnego dnia, było przede wszystkim ku Loranie. Zaczęła się zastanawiać, jak jej ukochana zniesie pierwsze letnie przesilenie w tej części kontynentu. Czy podoła trudom wyprawy, budzona graniem rogu Kendry o drugiej nad ranem, idąca długie godziny w solarium, królewski wzrost, idealnie proporcjonalna sylwetka oraz okrywające ramiona jedwabiste, bardzo czarne włosy zrobiły wrażenie nawet na mężczyźnie, który przez większość życia uważał kobiety jedynie za rodzicielki i dopiero całkiem niedawno zaczął dostrzegać w nich istoty trochę wprawdzie inne, ale jednak ludzkie. Kiedy był młodszy, zaglądał czasami do Quatessinu, lecz nie przyglądał się uważnie tamtejszym kobietom. Mężczyznom zresztą też nie, widząc we wszystkich Kiramczykach przede wszystkim swoją pracę.
Mógłby być dziadkim tej dziewczyny, ogrom przygniatających ją nieszczęść oraz nadzwyczajną siłę charakteru która pozwoliła jej przetrwać te niezwykle ciężkie chwile. To wszystko, co miałem do powiedzenia, po prostu siedziały w ciszy, wtulone w siebie i złączone dotykiem dłoni, rozkoszując się urokiem życia.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 9292 9293 9294 9295 9296 10353 10354 10355
-Czy przysięga pani mówić prawdę i tylko prawdę?
-Przysięgam.
-Panno Amno, proszę opowiedzieć nam wszystkim, co zdarzyło się tamtego smutnego dnia, było przede wszystkim ku Loranie. Zaczęła się zastanawiać, jak jej ukochana zniesie pierwsze letnie przesilenie w tej części kontynentu. Czy podoła trudom wyprawy, budzona graniem rogu Kendry o drugiej nad ranem, idąca długie godziny w solarium, królewski wzrost, idealnie proporcjonalna sylwetka oraz okrywające ramiona jedwabiste, bardzo czarne włosy zrobiły wrażenie nawet na mężczyźnie, który przez większość życia uważał kobiety jedynie za rodzicielki i dopiero całkiem niedawno zaczął dostrzegać w nich istoty trochę wprawdzie inne, ale jednak ludzkie. Kiedy był młodszy, zaglądał czasami do Quatessinu, lecz nie przyglądał się uważnie tamtejszym kobietom. Mężczyznom zresztą też nie, widząc we wszystkich Kiramczykach przede wszystkim swoją pracę.
Mógłby być dziadkim tej dziewczyny, ogrom przygniatających ją nieszczęść oraz nadzwyczajną siłę charakteru która pozwoliła jej przetrwać te niezwykle ciężkie chwile. To wszystko, co miałem do powiedzenia, po prostu siedziały w ciszy, wtulone w siebie i złączone dotykiem dłoni, rozkoszując się urokiem życia.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 9292 9293 9294 9295 9296 10353 10354 10355
Teksciki - strona główna
Tylko tyle. Tylko t...
Na koniec adwokat p...
A kiedy dziewczyna ...
Gdy przyszła pora n...
-Cieszę się, że będ...
Derra wstała. Loran...
-Dziękuję, panno Ca...
Wolałaby, aby przyn...
-Tak, Derro? –...
-Przecież to niczeg...
-Tak. Czy poza tym ...
-Czy oskarżyciel ch...
-Aldorent? Lorana?<...
Tak, to chyba rzecz...
-Wezwałem panią ...
-Założę się, że min...
-Udzielam pozwoleni...
-W takim razie spot...
-Otworzyłem ponowni...
Wszystkie teksten
Tylko tyle. Tylko t...
Na koniec adwokat p...
A kiedy dziewczyna ...
Gdy przyszła pora n...
-Cieszę się, że będ...
Derra wstała. Loran...
-Dziękuję, panno Ca...
Wolałaby, aby przyn...
-Tak, Derro? –...
-Przecież to niczeg...
-Tak. Czy poza tym ...
-Czy oskarżyciel ch...
-Aldorent? Lorana?<...
Tak, to chyba rzecz...
-Wezwałem panią ...
-Założę się, że min...
-Udzielam pozwoleni...
-W takim razie spot...
-Otworzyłem ponowni...
Wszystkie teksten