-To się już nie bój – przerwała stanowczym głosem Derra, mając chęć wyśmiać dziecinne obawy Quatessinki, lecz z drugiej strony rozumiejąc doskonale, że musi teraz dodać partnerce otuchy. Działo się coś, co diametralnie zmieniało układ sił pomiędzy nimi i wystawiało tę asymetryczną do tej pory miłość, zbudowaną na opiece i nesieniu pomocy, na poważną próbę.
-To niczego nie zmienia – zaczęła. – Zawsze będę cię kochała i potrzebowała, także wtedy, kiedy znów stanę się samodzielna. Och, Lorano, nie mów, że potrafisz kochać mnie tylko bezradną i całkowicie od ciebie zależną?
-Nie – odszepnęła wreszcie malarka, oddając uścisk. – Nie, syrenko. Potrafię cię kochać zawsze. Tylko boję się, że...
-To się już nie bój – przerwała stanowczym głosem Derra, mając chęć wyśmiać dziecinne obawy Quatessinki, lecz z drugiej strony rozumiejąc doskonale, że musi teraz dodać partnerce otuchy. Działo się coś, co diametralnie zmieniało układ sił pomiędzy nimi i wystawiało tę asymetryczną do tej pory miłość, zbudowaną na opiece i nesieniu pomocy, na poważną próbę.
-To niczego nie zmienia – zaczęła. – Zawsze będę cię kochała i potrzebowała, także wtedy, kiedy znów stanę się samodzielna. Och, Lorano, nie mów, że potrafisz kochać mnie tylko bezradną i całkowicie od ciebie zależną?
Pozostałe teksciki:
1 2 3 72 73 74 75 76 10353 10354 10355
-To niczego nie zmienia – zaczęła. – Zawsze będę cię kochała i potrzebowała, także wtedy, kiedy znów stanę się samodzielna. Och, Lorano, nie mów, że potrafisz kochać mnie tylko bezradną i całkowicie od ciebie zależną?
-Nie – odszepnęła wreszcie malarka, oddając uścisk. – Nie, syrenko. Potrafię cię kochać zawsze. Tylko boję się, że...
-To się już nie bój – przerwała stanowczym głosem Derra, mając chęć wyśmiać dziecinne obawy Quatessinki, lecz z drugiej strony rozumiejąc doskonale, że musi teraz dodać partnerce otuchy. Działo się coś, co diametralnie zmieniało układ sił pomiędzy nimi i wystawiało tę asymetryczną do tej pory miłość, zbudowaną na opiece i nesieniu pomocy, na poważną próbę.
-To niczego nie zmienia – zaczęła. – Zawsze będę cię kochała i potrzebowała, także wtedy, kiedy znów stanę się samodzielna. Och, Lorano, nie mów, że potrafisz kochać mnie tylko bezradną i całkowicie od ciebie zależną?
Pozostałe teksciki:
1 2 3 72 73 74 75 76 10353 10354 10355
Teksciki - strona główna
-Dziękuję, kochany ...
-Czy może nam pani ...
-Oddalam sprzeciw, ...
-Aldorent? Lorana?<...
-Panno Amno –...
Przysięgli udali si...
-Poczekaj, aż twoi ...
Znów milczenie. Wre...
Drżała silnie na ca...
Znów milczenie. Wre...
-Byłam w domu sama ...
-Wysoki Sądzie, sęd...
-Także Michael Carr...
-Ja również jestem ...
-Ten Raszkewicz to ...
-Owszem, mówił, naw...
-Otworzyłem ponowni...
Następnego dnia po ...
-Jeśli będę zdrowa,...
Wszystkie teksten
-Dziękuję, kochany ...
-Czy może nam pani ...
-Oddalam sprzeciw, ...
-Aldorent? Lorana?<...
-Panno Amno –...
Przysięgli udali si...
-Poczekaj, aż twoi ...
Znów milczenie. Wre...
Drżała silnie na ca...
Znów milczenie. Wre...
-Byłam w domu sama ...
-Wysoki Sądzie, sęd...
-Także Michael Carr...
-Ja również jestem ...
-Ten Raszkewicz to ...
-Owszem, mówił, naw...
-Otworzyłem ponowni...
Następnego dnia po ...
-Jeśli będę zdrowa,...
Wszystkie teksten