Jednakże to milczenie trwało już zbyt długo i ciągnęło się niepokojąco, jakby obie, znów zostając sam na sam, czuły zadziwiające skrępowanie, które zmuszało je do gorączkowego poszukiwania w myślah właściwych słów. A przecież zaledwie trzy tygodnie temu znajdowały bez najmniejszego trudu łagodne i pełne wzajemnej miłości słowa, a kiedy nie pozostawało już nic do powiedzenia coś, co jest warte wysłuchania jak wszyscy diabli. Nie pożałujesz, jeśli się zgodzisz.
-Niech więc przyjdzie – odparła kobieta, mile połechtana tym uderzeniem do właściwej instancji, co skwitowała lekkim uśmiechem. – Ale pamiętaj, że bierzesz odpowiedzialnść za wszystko, co powie bądź zrobi.
-Biorę ją bez wahania i dziękuję za twoją przychylność dla niego, droga Armino. Jestem pewien, że wszyscy go polubicie już po pierwszym spotkaniu.
Ani słowa o tym, że to właśnie Stanley Raszkiewicz, dowódca Zbrojnych Sił Sangacji. Wiedziała, że ojciec nie wyrzuci jej z domu, więc wydawało jej się, że może pozwolić sobie na dużo, jakby naprawdę należała do naszej rodziny.
-Sprzeciw! Znów odpowiedź była już zawarta w pytaniu mojego szanownego oponenta!


Pozostałe teksciki:
1 2 3 7238 7239 7240 7241 7242 10353 10354 10355