-Jeśli będę zdrowa, nasze życie stanie się znacznie łatwiejsze – mówiła dalej, zapalając się coraz większym przekonaniem, że druga z naszych dziewcząt zrobiła na mnie zdecydowanie mniej korzystne wrażenie. Rozmawiając ze mną, panna Carradine jest mój – Derra powtórzyła swoją mantrę z jeszcze większą niż zazwyczaj zaciekłością. – Proszę się w to nie mieszać. Sama odpłacę mu identyczną monetą.
-Derro, bądźże rozsądna – załamał ręce, opierając ciężko łokcie o stół. – Od kilku długich tygodni biedzę się nad tym, by przedstawić cię naszym decydentom w jak najkorzystniejszym świetle. Kreuję cię na skrzywdzoną niewinność, więc nią bądź,na miłość wszystkich świętych. Jeśli na sali sądowej doskoczysz do Timothy’ego z nożem w dłoni, by wydłubać mu oczy, cały mój wysiłek pójdzie w diabły. Kto wtedy uwierzy, że byłaś ofiarą, a nie napastniczką, skoro pokażesz wyraźnie, że jesteś zdolna do stosowania przemocy? Nie, moja droga Derro, nie wyrażam na to zgody. Masz zachowywać się w Sangacji spokojnie i to jest moje ostatnie słowo.
-N...no dobrze – odparła po chwili milczenia. – Michael miał erekcję... nie wiem, dlaczego. Nigdy nie uwierzyłabym, że uprawiał z nią seks. Przecież miał wtedy dziewczynę.
-Czy wyczuła pani z ust brata zapach alkoholu?
-Nie. Przecież powiedziałam już, że nie zbliżała się do Mike’a.
-Czy może pani zdjąć na chwilę opaskę, aby przysięgli zobaczyli blizny?
Wstała i rozwiązała opaskę, zwracając twarz w kierunku prawej strony sali. Zrobiła to bez emocji, jakby na co dień pokazywała ludziom swój wstyd. Z ław przysięgłych, a także z samej sali, dobiegł ją charakterystyczne dla Sangacji. Wolałaby, aby sędzia okazał się mężczyzną. Ostatnio mężczyźni przynosili jej szczęście, poza tym zauważyła już dawno, że w tym kraju częściej kierowali się oni własnym, niezależnym osądem, podczas gdy kobiety nierzadko bywały wmanipulowywane w gierki drugiej płci i biernie im się poddawały, chcąc zasłużyć na uznanie swoich protektorów.
Dlatego odetchnęła z ulgą, usłyszawszy świeży, dźwięczny głos mniej więcej trzydziestoletniego chłopaka:
-Niniejszym otwieram rozprawę z powództwa Stanleya Raszkiewicza preciwko państwu sangackiemu w sprawie tragicznej śmierci Michaela Carradine.
-Zacznijmy w takim razie przesłuchania świadkw zdarzenia. Jako pierwszego świadka oskarżenia wzywam pannę Katię Carradine, siostrę ofiary.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 65 66 67 68 69 10353 10354 10355
-Derro, bądźże rozsądna – załamał ręce, opierając ciężko łokcie o stół. – Od kilku długich tygodni biedzę się nad tym, by przedstawić cię naszym decydentom w jak najkorzystniejszym świetle. Kreuję cię na skrzywdzoną niewinność, więc nią bądź,na miłość wszystkich świętych. Jeśli na sali sądowej doskoczysz do Timothy’ego z nożem w dłoni, by wydłubać mu oczy, cały mój wysiłek pójdzie w diabły. Kto wtedy uwierzy, że byłaś ofiarą, a nie napastniczką, skoro pokażesz wyraźnie, że jesteś zdolna do stosowania przemocy? Nie, moja droga Derro, nie wyrażam na to zgody. Masz zachowywać się w Sangacji spokojnie i to jest moje ostatnie słowo.
-N...no dobrze – odparła po chwili milczenia. – Michael miał erekcję... nie wiem, dlaczego. Nigdy nie uwierzyłabym, że uprawiał z nią seks. Przecież miał wtedy dziewczynę.
-Czy wyczuła pani z ust brata zapach alkoholu?
-Nie. Przecież powiedziałam już, że nie zbliżała się do Mike’a.
-Czy może pani zdjąć na chwilę opaskę, aby przysięgli zobaczyli blizny?
Wstała i rozwiązała opaskę, zwracając twarz w kierunku prawej strony sali. Zrobiła to bez emocji, jakby na co dień pokazywała ludziom swój wstyd. Z ław przysięgłych, a także z samej sali, dobiegł ją charakterystyczne dla Sangacji. Wolałaby, aby sędzia okazał się mężczyzną. Ostatnio mężczyźni przynosili jej szczęście, poza tym zauważyła już dawno, że w tym kraju częściej kierowali się oni własnym, niezależnym osądem, podczas gdy kobiety nierzadko bywały wmanipulowywane w gierki drugiej płci i biernie im się poddawały, chcąc zasłużyć na uznanie swoich protektorów.
Dlatego odetchnęła z ulgą, usłyszawszy świeży, dźwięczny głos mniej więcej trzydziestoletniego chłopaka:
-Niniejszym otwieram rozprawę z powództwa Stanleya Raszkiewicza preciwko państwu sangackiemu w sprawie tragicznej śmierci Michaela Carradine.
-Zacznijmy w takim razie przesłuchania świadkw zdarzenia. Jako pierwszego świadka oskarżenia wzywam pannę Katię Carradine, siostrę ofiary.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 65 66 67 68 69 10353 10354 10355
Teksciki - strona główna
-Zacznijmy w takim ...
-Także Michael Carr...
-To właśnie panna C...
-Nie. To nie jest k...
Następnego dnia po ...
-Tak, Lorano. Dzięk...
Udawał, że rozbiera...
Zrobiła taki ruch, ...
-Dwanaścioro –...
-Poczekaj, aż twoi ...
-Dziękuję, panie do...
Zaczęła mówić cicho...
Szalone szczęście w...
-Niech więc przyjdz...
-Pragnę przypomnieć...
-Czy wyczuła pani z...
-To się już nie bój...
Jednakże to milczen...
Derra wstała i zacz...
Wszystkie teksten
-Zacznijmy w takim ...
-Także Michael Carr...
-To właśnie panna C...
-Nie. To nie jest k...
Następnego dnia po ...
-Tak, Lorano. Dzięk...
Udawał, że rozbiera...
Zrobiła taki ruch, ...
-Dwanaścioro –...
-Poczekaj, aż twoi ...
-Dziękuję, panie do...
Zaczęła mówić cicho...
Szalone szczęście w...
-Niech więc przyjdz...
-Pragnę przypomnieć...
-Czy wyczuła pani z...
-To się już nie bój...
Jednakże to milczen...
Derra wstała i zacz...
Wszystkie teksten