Szalone szczęście wprost rozpierało dziewczynę. Miała chęć wybiec w podskokach na ulicę i wykrzyczeć wszem i wobec, że od dziś jest wolna, a wkrótce znów będę widzieć – odezwała się Derra. – Za kilka dni Aldorent zabiera mnie na badania do Polinii. Mówił ci już o tym, że pewien sławny profesor wprawi mi sztuczne oczy?
-Owszem, mówił, nawet dość sporo.
Tylko tyle. Tylko taka odpowiedź. Żadnego szału szczęścia, żadnego padania sobie w ramiona, żadnych pełnych pasji pocałunków. Formowała się omiędzy nimi jakaś niewidzialna ściana, złożona z niedomówień i obaw.
-Lorano...? – szepnęła cicho z lękiem, który przyprawiał ją o ból serca.
Znów milczenie. Wreszcie Entorianka zrozumiała. Roześmiała się pobłażliwie i ujęła chłodne dłonie tamtej. Rozcierała je energicznymi ruchami, jakby to ona nagle stała się starsza i silniejsza.
-Przecież to niczego między nami nie zmienia – powtórzyła, wkładając to proste zdanie całą czułość do tamtej dziewczyny. - Wciąż jesteś mi bardzo potrzebna. Nie zostawię cię, kiedy odzyskam wzrok. Musisz mi ufać, najdroższa.
-Ależ ufam ci, Derro. Przecież wiesz, że całkowicie ci ufam.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 6261 6262 6263 6264 6265 10353 10354 10355
-Owszem, mówił, nawet dość sporo.
Tylko tyle. Tylko taka odpowiedź. Żadnego szału szczęścia, żadnego padania sobie w ramiona, żadnych pełnych pasji pocałunków. Formowała się omiędzy nimi jakaś niewidzialna ściana, złożona z niedomówień i obaw.
-Lorano...? – szepnęła cicho z lękiem, który przyprawiał ją o ból serca.
Znów milczenie. Wreszcie Entorianka zrozumiała. Roześmiała się pobłażliwie i ujęła chłodne dłonie tamtej. Rozcierała je energicznymi ruchami, jakby to ona nagle stała się starsza i silniejsza.
-Przecież to niczego między nami nie zmienia – powtórzyła, wkładając to proste zdanie całą czułość do tamtej dziewczyny. - Wciąż jesteś mi bardzo potrzebna. Nie zostawię cię, kiedy odzyskam wzrok. Musisz mi ufać, najdroższa.
-Ależ ufam ci, Derro. Przecież wiesz, że całkowicie ci ufam.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 6261 6262 6263 6264 6265 10353 10354 10355
Teksciki - strona główna
-Kiedy dostanę nowe...
-Także Michael Carr...
Derra wstała i zacz...
-Także Michael Carr...
Marszałek Raszkiewi...
Ten zaś, który przy...
-Biorę ją bez wahan...
-Lorano...? –...
-Czy pani wie, że r...
Pod budynek sądu za...
-Ty też zbyt wiele ...
-Proszę wstać, Sąd ...
-Lorano...? –...
-Także Michael Carr...
-Czy przysięga pani...
-Masz rację, chłopc...
Powinna się cieszyć...
Derra wstała. Loran...
Derra wstała. Loran...
Wszystkie teksten
-Kiedy dostanę nowe...
-Także Michael Carr...
Derra wstała i zacz...
-Także Michael Carr...
Marszałek Raszkiewi...
Ten zaś, który przy...
-Biorę ją bez wahan...
-Lorano...? –...
-Czy pani wie, że r...
Pod budynek sądu za...
-Ty też zbyt wiele ...
-Proszę wstać, Sąd ...
-Lorano...? –...
-Także Michael Carr...
-Czy przysięga pani...
-Masz rację, chłopc...
Powinna się cieszyć...
Derra wstała. Loran...
Derra wstała. Loran...
Wszystkie teksten