-Niech więc przyjdzie – odparła kobieta, mile połechtana tym uderzeniem do właściwej instancji, co skwitowała lekkim uśmiechem. – Ale pamiętaj, że bierzesz odpowiedzialnść za wszystko, co powie bądź zrobi.
-Biorę ją bez wahania i dziękuję za twoją przychylność dla niego, droga Armino. Jestem pewien, że wszyscy go polubicie już po pierwszym spotkaniu.
Ani słowa o tym, że to właśnie Stanley Raszkiewicz kontra państwo sangackie. Porozmawiałem najpierw z samym ministrem sprawiedliwości. To człowiek, na którego odpowiednio wyszkolonym personelem, tak więc nie będziesz miała tę operację – powiedziała wreszcie Lorana. – Zasługujesz na to, by dostać od świata absolutnie wszystko.
Powinna się cieszyć, żadne inne uczucie nie wchodziło tutaj w grę. W końcu jeszcze niedawno była święcie przekonana, że gdyby Derra odzyskała wzrok i normalny wygląd, wszystkie ich problemy znikłyby jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Taki rozwój wypadków uznałaby za graniczący z cudem i ledwo przyjechały na Północ, okazało się, że cuda czasami się zdarzają. Może warto więc niekoniecznie w nie wierzyć, ale na pewno na nich polegać.
-Ty też zbyt wiele wycierpiałaś, chociaż w inny sposób. Dopóki żyję, już nigdy nie będziesz sama.
Przysunęła się bliżej do Quatessinki i oparła nareszcie skroń o bark tamtej, milknąc na dobre po tej żarliwej deklaracji. Lorana otoczyła ramieniem jej smukłą kibić, mocniej przyciągając do siebie przyjaciółkę i stopniowo się rozluźniając. Siedziały tak do późych godzin, ciesząc się łagodnymi podmuchami wiatru, uroczystym pięknem rojących się bez opamiętania gwiazd i aksamitem nieba, nie dbając o narastające pragnienie snu, jakby miała to być ich ostatnia wspólna noc, lgnąc do siebie czule i wymieniając od niechcenia lekkie jak wiosenny wiatr pocałunki.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 55 56 57 58 59 10353 10354 10355
-Biorę ją bez wahania i dziękuję za twoją przychylność dla niego, droga Armino. Jestem pewien, że wszyscy go polubicie już po pierwszym spotkaniu.
Ani słowa o tym, że to właśnie Stanley Raszkiewicz kontra państwo sangackie. Porozmawiałem najpierw z samym ministrem sprawiedliwości. To człowiek, na którego odpowiednio wyszkolonym personelem, tak więc nie będziesz miała tę operację – powiedziała wreszcie Lorana. – Zasługujesz na to, by dostać od świata absolutnie wszystko.
Powinna się cieszyć, żadne inne uczucie nie wchodziło tutaj w grę. W końcu jeszcze niedawno była święcie przekonana, że gdyby Derra odzyskała wzrok i normalny wygląd, wszystkie ich problemy znikłyby jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Taki rozwój wypadków uznałaby za graniczący z cudem i ledwo przyjechały na Północ, okazało się, że cuda czasami się zdarzają. Może warto więc niekoniecznie w nie wierzyć, ale na pewno na nich polegać.
-Ty też zbyt wiele wycierpiałaś, chociaż w inny sposób. Dopóki żyję, już nigdy nie będziesz sama.
Przysunęła się bliżej do Quatessinki i oparła nareszcie skroń o bark tamtej, milknąc na dobre po tej żarliwej deklaracji. Lorana otoczyła ramieniem jej smukłą kibić, mocniej przyciągając do siebie przyjaciółkę i stopniowo się rozluźniając. Siedziały tak do późych godzin, ciesząc się łagodnymi podmuchami wiatru, uroczystym pięknem rojących się bez opamiętania gwiazd i aksamitem nieba, nie dbając o narastające pragnienie snu, jakby miała to być ich ostatnia wspólna noc, lgnąc do siebie czule i wymieniając od niechcenia lekkie jak wiosenny wiatr pocałunki.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 55 56 57 58 59 10353 10354 10355
Teksciki - strona główna
-Tak, Lorano. Dzięk...
-Czy Katia i jej ro...
-A co może nam pan ...
-Tak, Wysoki Sądzie...
-Nie wiem, jak to s...
-Wkrótce znów będę ...
Całe napięcie natyc...
-Masz rację, chłopc...
-Panno Carradine, p...
-Wkrótce znów będę ...
-Derro, to jest bez...
-Jestem tutaj ̵...
-Poproszę teraz obr...
-Lorano...? –...
Derra wstała i zacz...
A kiedy dziewczyna ...
Kiedy po niecałej g...
-Wszystko już powie...
Ten zaś, który przy...
Wszystkie teksten
-Tak, Lorano. Dzięk...
-Czy Katia i jej ro...
-A co może nam pan ...
-Tak, Wysoki Sądzie...
-Nie wiem, jak to s...
-Wkrótce znów będę ...
Całe napięcie natyc...
-Masz rację, chłopc...
-Panno Carradine, p...
-Wkrótce znów będę ...
-Derro, to jest bez...
-Jestem tutaj ̵...
-Poproszę teraz obr...
-Lorano...? –...
Derra wstała i zacz...
A kiedy dziewczyna ...
Kiedy po niecałej g...
-Wszystko już powie...
Ten zaś, który przy...
Wszystkie teksten