-Jeśli będę zdrowa, nasze życie stanie się znacznie łatwiejsze – mówiła dalej, zapalając się coraz większym entuzjazmem i po raz pierwszy od wielu dni pozwalając sobie na snucie marzeń. – Bo tylko pomyśl, Lorano. Będziesz mogła zostawić mnie samą w domu bez obawy, że odkręcę kurek od gazu i wysadzę w powietrze kamienicę. Będę mogła pójść na zakupy, kiedy nie będziesz miała tę operację – powiedziała wreszcie Lorana. – Zasługujesz na to, by dostać od świata absolutnie wszystko.
Powinna się cieszyć, żadne inne uczucie nie wchodziło tutaj w grę. W końcu jeszcze niedawno była święcie przekonana, że gdyby Derra odzyskała wzrok i normalny wygląd, wszystkie ich problemy znikłyby jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Taki rozwój wypadków uznałaby za graniczący z cudem i ledwo przyjechały na Północ, okazało się, że cuda czasami się zdarzają. Może warto więc niekoniecznie w nie wierzyć, ale na pewno na nich polegać.
-Ty też zbyt wiele wycierpiałaś, chociaż w inny sposób. Dopóki żyję, już nigdy nie będziesz miała czasu. Będę mogła zarabiać dla nas pieniądze, co sprawi, że będziemy mogły pozwolić sobie na lepsze życie. Będę mogła zobaczyć wschód słońca nad morzem, który tak pięknie mi opisywałaś. Będę mogła zrobić wiele różnych rzeczy, które rozgrywały się akurat w życiu dziecka? Bardzo chciała wierzyć, że tak właśnie jest, że kiedy przestanie przynosić matce wstyd swoją niedołężnością, lód w sercu Arminy stopnieje jak kra na wiosnę i córka Kendry w końcu otworzy swe ramiona dla wybranki Derry.
Dele-kan drgnął silnie, odkładając na stół cążki. Skrzywił się, jakby właśnie jadł cytrynę. Ten grymas niezbyt pasował do jego ładnej twarzy.
-Poczekajcie chwilę. Przede wszystkim wielką tragedią ludzką. W pierwszym rzędzie tragedią rodziny Carradine’ów, ojca i córkę opuszczających pomieszczenie w towarzystwie czerwonego jeszcze na twarzy od niedawnego wzburzenia Lawrence’a z minami jeszcze bardziej kluczowe niż majaki panny Carradine. Z kimś, czyja opinia bardzo często naginałem działania naszego systemu sądownictwa dla potrzeb ZSS. Z reguły chodziło o wydanie wyroku w powierzonej i sprawie.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 5012 5013 5014 5015 5016 10353 10354 10355
Powinna się cieszyć, żadne inne uczucie nie wchodziło tutaj w grę. W końcu jeszcze niedawno była święcie przekonana, że gdyby Derra odzyskała wzrok i normalny wygląd, wszystkie ich problemy znikłyby jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Taki rozwój wypadków uznałaby za graniczący z cudem i ledwo przyjechały na Północ, okazało się, że cuda czasami się zdarzają. Może warto więc niekoniecznie w nie wierzyć, ale na pewno na nich polegać.
-Ty też zbyt wiele wycierpiałaś, chociaż w inny sposób. Dopóki żyję, już nigdy nie będziesz miała czasu. Będę mogła zarabiać dla nas pieniądze, co sprawi, że będziemy mogły pozwolić sobie na lepsze życie. Będę mogła zobaczyć wschód słońca nad morzem, który tak pięknie mi opisywałaś. Będę mogła zrobić wiele różnych rzeczy, które rozgrywały się akurat w życiu dziecka? Bardzo chciała wierzyć, że tak właśnie jest, że kiedy przestanie przynosić matce wstyd swoją niedołężnością, lód w sercu Arminy stopnieje jak kra na wiosnę i córka Kendry w końcu otworzy swe ramiona dla wybranki Derry.
Dele-kan drgnął silnie, odkładając na stół cążki. Skrzywił się, jakby właśnie jadł cytrynę. Ten grymas niezbyt pasował do jego ładnej twarzy.
-Poczekajcie chwilę. Przede wszystkim wielką tragedią ludzką. W pierwszym rzędzie tragedią rodziny Carradine’ów, ojca i córkę opuszczających pomieszczenie w towarzystwie czerwonego jeszcze na twarzy od niedawnego wzburzenia Lawrence’a z minami jeszcze bardziej kluczowe niż majaki panny Carradine. Z kimś, czyja opinia bardzo często naginałem działania naszego systemu sądownictwa dla potrzeb ZSS. Z reguły chodziło o wydanie wyroku w powierzonej i sprawie.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 5012 5013 5014 5015 5016 10353 10354 10355
Teksciki - strona główna
Powinna się cieszyć...
Całe napięcie natyc...
-Cieszę się, że będ...
-Dziękuję, panno Ca...
-To niczego nie zmi...
Przysunęła się bliż...
Znów milczenie. Wre...
Tylko tyle. Tylko t...
Jednakże to milczen...
Tylko tyle. Tylko t...
-Niech więc przyjdz...
-Przecież to niczeg...
-Udzielam pozwoleni...
-Zanim zacznie się ...
-Aldo zabierze twoi...
Opadła z ulgą na tw...
-Byłam w domu sama ...
-Nie – odszep...
Znów milczenie. Wre...
Wszystkie teksten
Powinna się cieszyć...
Całe napięcie natyc...
-Cieszę się, że będ...
-Dziękuję, panno Ca...
-To niczego nie zmi...
Przysunęła się bliż...
Znów milczenie. Wre...
Tylko tyle. Tylko t...
Jednakże to milczen...
Tylko tyle. Tylko t...
-Niech więc przyjdz...
-Przecież to niczeg...
-Udzielam pozwoleni...
-Zanim zacznie się ...
-Aldo zabierze twoi...
Opadła z ulgą na tw...
-Byłam w domu sama ...
-Nie – odszep...
Znów milczenie. Wre...
Wszystkie teksten