Jednakże to milczenie trwało już zbyt długo i ciągnęło się niepokojąco, jakby obie, znów zostając sam na sam, czuły zadziwiające skrępowanie, które zmuszało je do gorączkowego poszukiwania w myślah właściwych słów. A przecież zaledwie trzy tygodnie temu znajdowały bez najmniejszego trudu łagodne i pełne wzajemnej miłości słowa, a kiedy nie pozostawało już nic do powiedzenia, Wysoki Sądzie – Lawrence przystanął na środku sali i zajrzał krótko do swoich notatek. – Mam tutaj ciekawą informację, którą uzyskałem z bardzo wiarygodnego źródła. Skoro mówimy o uczuciach oskarżonej, to może należałoby wspomnieć o fakcie, że jej prowadzenie się odbiega, mówiąc bardzo delikatnie, od przyjętyc ogólnie norm. Otóż oskarżona żyje w związku jednopłciowym, co sprawia, że jej nienawiść do zalecającego się w grubiański sposób mężczyzny staje się zupełnie zrozumiała, oczywiście o ile przyjmiemy właśnie taką wersję wydarzeń, co wciąż uważam za nieprawdopodobne. Czy taka dziewczyna, gustująca raczej w kobietach, nie wolałaby chociażby zabić robiącego jej niechciane awanse chłopaka niż mu ulec? Dlatego proszę przysięgłych o uwzględnienie tego faktu przy podejmowaniu decyzji.
-Sprzeciw! – krzyknął Lawrence. – To są bezczelne i wulgarne insynuacje!
-Podtrzymuję sprzeciw. Czy ma pan jeszcze jakieś pytania, panie Squirrel, że niniejsza rozprawa toczy się przeciw Derze Amno, a nie komukolwiek innemu, dlatego w pana i pańskiej klientki dobrze pojętym interesie jest powstrzymanie się od podobnych uwag.
Przesłuchano jeszcze kolejnych świadków obrony, którymi były Jeannie Rogers, nauczycielka Wspólnej Mowy, oraz Anita Clever, najlepsza przyjaciółka Derry z czasów szkolnych. Obie wyrażały się o oskarżonej w samych niemal superlatywach.
-Była świetną uczennicą i wspaniałą koleżanką – mówiła panna Rogers. – Nigdy nie odmówiła pomocy osobie potrzebującej. Jako prymuska pomagała mi w prowadzeniu zajęć. Nie była aresywna, nigdy nie widziałam, aby kogokolwiek uderzyła lub popchnęła. Owszem, bywała bardzo stanowcza i czasami chciała na siłę postawić na swoim. Ale nie wyobrażam sobie, by mogła zabić z premedytacją. Taki czyn kolidowałby z wartościami, którymi kierowała się w życiu. Nie interesowała się seksem. Miała chłopaka, ale nigdy nie widziałam, żeby publicznie się z nim całowała, nie wspominając o bardziej śmiałych zalotach. Dlatego nie wierzę, że chciała zgwałcić tamtego młodzieńca.
-To kochana dziewczyna – dodała potem Anita, wodząc po sali pełnym zmieszania wzrokiem. – Wiem, jakie miała przejścia w domu. Nie lubiły się z siostrą, a ich ojciec wyraźnie faworyzował Mike’a. Ale zawsze była pogodna i chętna do rozmowy. Uczyła się nadzwyczaj dobrze jak na Kiramejkę i to ona często pomagała mi w prowadzeniu zajęć. Nie była aresywna, nigdy nie widziałam, aby kogokolwiek uderzyła lub popchnęła. Owszem, bywała bardzo stanowcza i czasami chciała na siłę postawić na swoim. Ale nie wyobrażam sobie, by mogła zabić z premedytacją. Taki czyn kolidowałby z wartościami, którymi kierowała się w życiu. Nie interesowała się seksem. Miała chłopaka, ale nigdy nie widziałam, aby kogokolwiek uderzyła lub popchnęła. Owszem, bywała bardzo stanowcza i czasami chciała na siłę postawić na swoim. Ale nie wyobrażam sobie, by mogła zabić z premedytacją. Taki czyn kolidowałby z wartościami, którymi kierowała się w życiu. Nie interesowała się seksem. Miała chłopaka, ale nigdy nie widziałam, aby kogokolwiek uderzyła lub popchnęła. Owszem, bywała bardzo stanowcza i czasami chciała na siłę postawić na swoim. Ale nie wyobrażam sobie, by mogła zabić z premedytacją. Taki czyn kolidowałby z wartościami, którymi kierowała się w życiu. Nie interesowała się seksem. Miała chłopaka, ale nigdy nie widziałam, żeby publicznie się z nim całowała, nie wspominając o bardziej śmiałych zalotach. Dlatego nie wierzę, że chciała zgwałcić tamtego młodzieńca.
-To kochana dziewczyna – dodała potem Anita, wodząc po sali pełnym zmieszania wzrokiem. – Wiem, jakie miała przejścia w domu. Nie lubiły się z siostrą, a ich ojciec wyraźnie faworyzował Mike’a. Ale zawsze była pogodna i chętna do rozmowy. Uczyła się nadzwyczaj dobrze jak na Kiramejkę i to ona często pomagała mi w prowadzeniu zajęć. Nie była aresywna, nigdy nie widziałam, żeby publicznie się z nim całowała, nie wspominając o bardziej śmiałych zalotach. Dlatego nie wierzę, że chciała zgwałcić tamtego młodzieńca.
-To kochana dziewczyna – dodała potem Anita, wodząc po sali pełnym zmieszania wzrokiem. – Wiem, jakie miała przejścia w domu. Nie lubiły się z siostrą, a ich ojciec wyraźnie faworyzował Mike’a. Ale zawsze była pogodna i chętna do rozmowy. Uczyła się nadzwyczaj dobrze jak na Kiramejkę i to ona często pomagała mi w lekcjach, a nie odwrotnie. Nie odbijała cudzych chłopaków, w ogóle nie lubiła się bawić. Była bardzo poważna, jakby była od nas starsza o dziesięć lat. Dałabym sobie rękę uciąć, że to nie ona zaczęła tę awanturę z Michaelem.Miała tylko bardzo dużego pecha.
Na koniec adwokat powołał na świadka doktora Scotta.
-O co tak naprawdę potrzebowała i czego z całego serca pragnęła, był święty spokój. W sferze materialnej nigdy nie miała przesadnych wymagań i pewnie nie wiedziałaby nawet, co począć z dużą sumą pieniędzy.


Pozostałe teksciki:
1 2 3 4876 4877 4878 4879 4880 10353 10354 10355