Opadła z ulgą na twarde krzesło, czując tuż obok zwaliste ciało Squirrela. Dałaby teraz dużo za krzepiący uścisk dłoni Lorany, lecz brakowało jej śmiałości, by się odwrócić.
-Pragnę przypomnieć, że dzisiejsze posiedzenie ma rozpatrzyć apelację wniesioną przez pana mecenasa Benjamina Squirrela, obrońcę Kiramejki Derry Amno oskarżonej o umyślne spowodowanie wspomnianej tragicznej śmierci Michaela Carradine.
-Zacznijmy w takim razie przesłuchania świadkw zdarzenia. Jako pierwszego świadka oskarżenia wzywam pannę Katię Carradine, siostrę ofiary.
A kiedy dziewczyna zajęła już przeznaczone dla składających zeznania miejsce i przysięgła na Biblię, że będzie mówić prawdę, całą prawdę i nic, tylko prawdę – Derra nie mogła widzieć chorobliwej bladości na jej zapadniętej twarzyczce i wielkich jak u dziecka oczu, pełnych przerażenia – prawnik Carradine’ów podszedł do niej blisko i zadał pytanie:
-Panno Carradine, proszę opowiedzieć nam wszystkim, co zdarzyło się tamtego wieczoru.
Nie lubiła, kiedy ją tak nazywano. Nie podobało jej się wyraźne podkreślanie faktu, że nie jest zamężna, tak charakterystyczne dla Sangacji. Wolałaby, aby zwracano się do niej po imieniu. Była przecież bardzo młodą osobą i nie robiła z tego faktu tajemnicy.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 4435 4436 4437 4438 4439 10353 10354 10355
-Pragnę przypomnieć, że dzisiejsze posiedzenie ma rozpatrzyć apelację wniesioną przez pana mecenasa Benjamina Squirrela, obrońcę Kiramejki Derry Amno oskarżonej o umyślne spowodowanie wspomnianej tragicznej śmierci Michaela Carradine.
-Zacznijmy w takim razie przesłuchania świadkw zdarzenia. Jako pierwszego świadka oskarżenia wzywam pannę Katię Carradine, siostrę ofiary.
A kiedy dziewczyna zajęła już przeznaczone dla składających zeznania miejsce i przysięgła na Biblię, że będzie mówić prawdę, całą prawdę i nic, tylko prawdę – Derra nie mogła widzieć chorobliwej bladości na jej zapadniętej twarzyczce i wielkich jak u dziecka oczu, pełnych przerażenia – prawnik Carradine’ów podszedł do niej blisko i zadał pytanie:
-Panno Carradine, proszę opowiedzieć nam wszystkim, co zdarzyło się tamtego wieczoru.
Nie lubiła, kiedy ją tak nazywano. Nie podobało jej się wyraźne podkreślanie faktu, że nie jest zamężna, tak charakterystyczne dla Sangacji. Wolałaby, aby zwracano się do niej po imieniu. Była przecież bardzo młodą osobą i nie robiła z tego faktu tajemnicy.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 4435 4436 4437 4438 4439 10353 10354 10355
Teksciki - strona główna
-Nie – odszep...
-Pragnę przypomnieć...
-To się już nie bój...
-Aldorent? Lorana?<...
Znów milczenie. Wre...
-Kruczek będzie spu...
-Stwierdziłem, że j...
-A co może nam pan ...
-Czy oskarżyciel ch...
-Po rozpatrzeniu za...
Derra wstała i zacz...
-Bardzo się cieszę,...
Derra wstała i zacz...
Powinna się cieszyć...
Znów milczenie. Wre...
Tylko tyle. Tylko t...
-Wkrótce znów będzi...
Tylko tyle. Tylko t...
-Ten Raszkewicz to ...
Wszystkie teksten
-Nie – odszep...
-Pragnę przypomnieć...
-To się już nie bój...
-Aldorent? Lorana?<...
Znów milczenie. Wre...
-Kruczek będzie spu...
-Stwierdziłem, że j...
-A co może nam pan ...
-Czy oskarżyciel ch...
-Po rozpatrzeniu za...
Derra wstała i zacz...
-Bardzo się cieszę,...
Derra wstała i zacz...
Powinna się cieszyć...
Znów milczenie. Wre...
Tylko tyle. Tylko t...
-Wkrótce znów będzi...
Tylko tyle. Tylko t...
-Ten Raszkewicz to ...
Wszystkie teksten