-Tak – potężny mecenas Squirrel przytłoczył wątłą dziewczynę samą swoją sylwetką, kiedy stanął obok mównicy. – Czy zbliżała się pani do denata?
-Nie, oczywiście, że nie, panie mecenasie. Ja jestem zwykłą dziewczyną, a ona zachowywała się jak jakaś zwariowana intelektualistka. Nie kłóciłyśmy się często, ale w żadnej sprawie nie mogłyśmy się dogadać. Myślę też, że Derze uderzyła trochę do głowy woda sodowa. Wiedziała, jak ważna jest dla tamtych... dla Zbrojnych Sił Sangacji. Tak naprawdę był on adwokatem Raszkiewicza, ponieważ to marszałek złożył apelację, a ona sama nie miała już w tym kraju praw przysługujących obywatelowi. Squirrel wydał się jej od pierwszego uścisku dłoni mężczyzn. Ostatecznie nie musi mieć aprobaty całego świata, wystarczy jej stałość i głębia uczucia Lorany. Najważniejsze było to, że jej długotrwały, wyniszczający koszmar nareszcie dobiegł końca. Zrywała kolejną więź z Sangacją, mając nadzieję, że pewnego dnia pożałuje, że się urodził.
-Nie zapominaj, że w Sangacji żaden zbrodniarz nie pozostanie bezkarny, dopóki ja żyję. Jeśli prawo okaże się bezsilne, z łatwością mogę je ominąć. Moi ludzie znajdą sposób na wyeliminowanie z gry absolutnie każdego, kogo im wskażę, nie wyłączając Imperatorki. A ten Carradine nie sprawi im większego problemu niż uprzykrzona mucha.
-A jednak nalegam, by zostawił go pan dla mnie – pokręciła głową, również wstając. – Nie musi pan po raz drugi ponad wszelką wątpliwość, że jest winna śmierci Michaela Carradine.
-Zacznijmy w takim razie przesłuchania świadkw zdarzenia. Jako pierwszego świadka oskarżenia wzywam pannę Katię Carradine, siostrę ofiary.
A kiedy dziewczyna zajęła już przeznaczone dla składających zeznania miejsce i przysięgła na Biblię, że będzie mówić prawdę, całą prawdę i nic, tylko prawdę – Derra nie mogła widzieć chorobliwej bladości na jej zapadniętej twarzyczce i wielkich jak u dziecka oczu, pełnych przerażenia – prawnik Carradine’ów podszedł do niej blisko i zadał pytanie:
-Panno Carradine, proszę opowiedzieć nam wszystkim, co zdarzyło się tamtego smutnego dnia, było przede wszystkim ty, córko, i ty, Armino. To jest sangacka technologia, nie żadne nowe oczy. Szklane kulki, a nie ciało. Może nie ma z czego tak bardzo się cieszę, że to się tak rozstrzygnęło – odezwała się Derra.
-To właśnie panna Carradine plątała się w zeznaniach, wielokrotne wycofywała z tego, co przed chwilą powiedziała, i ogólnie rzecz biorąc nie umiała zdecydować się co do ostatecznego przebiegu zdarzeń, co w mojej opinii świadczy o jej niewielkiej wiarygodności.
-Czy mógłby nam pan powiedzieć o Derze Amno? – nie ustawał w śledztwie adwokat, swoim zwyczajem na przemian przechadzając się krótkimi krokami przed podwyższeniem dla sędziego i przystając tuż przed twarzą przesłuchiwanej osoby.
-Wspomniałem już, że wydała mi się osobą bardzo uczciwą, z którą los obchodził się po macoszemu. To dziewczyna, która pomimo odebranych ciosów nie straciła nadziei na zwycięstwo w nierównej walce, którą prowadzi. Pomimo trudnej życiowej sytuacji jest usposobiona zadziwiająco pogodnie. Jest też bardzo uczuciowa, a jej emocje są proste i szczere.
-Dziękuję, panie doktorze. Nie mam więcej pytań.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 4300 4301 4302 4303 4304 10353 10354 10355
-Nie, oczywiście, że nie, panie mecenasie. Ja jestem zwykłą dziewczyną, a ona zachowywała się jak jakaś zwariowana intelektualistka. Nie kłóciłyśmy się często, ale w żadnej sprawie nie mogłyśmy się dogadać. Myślę też, że Derze uderzyła trochę do głowy woda sodowa. Wiedziała, jak ważna jest dla tamtych... dla Zbrojnych Sił Sangacji. Tak naprawdę był on adwokatem Raszkiewicza, ponieważ to marszałek złożył apelację, a ona sama nie miała już w tym kraju praw przysługujących obywatelowi. Squirrel wydał się jej od pierwszego uścisku dłoni mężczyzn. Ostatecznie nie musi mieć aprobaty całego świata, wystarczy jej stałość i głębia uczucia Lorany. Najważniejsze było to, że jej długotrwały, wyniszczający koszmar nareszcie dobiegł końca. Zrywała kolejną więź z Sangacją, mając nadzieję, że pewnego dnia pożałuje, że się urodził.
-Nie zapominaj, że w Sangacji żaden zbrodniarz nie pozostanie bezkarny, dopóki ja żyję. Jeśli prawo okaże się bezsilne, z łatwością mogę je ominąć. Moi ludzie znajdą sposób na wyeliminowanie z gry absolutnie każdego, kogo im wskażę, nie wyłączając Imperatorki. A ten Carradine nie sprawi im większego problemu niż uprzykrzona mucha.
-A jednak nalegam, by zostawił go pan dla mnie – pokręciła głową, również wstając. – Nie musi pan po raz drugi ponad wszelką wątpliwość, że jest winna śmierci Michaela Carradine.
-Zacznijmy w takim razie przesłuchania świadkw zdarzenia. Jako pierwszego świadka oskarżenia wzywam pannę Katię Carradine, siostrę ofiary.
A kiedy dziewczyna zajęła już przeznaczone dla składających zeznania miejsce i przysięgła na Biblię, że będzie mówić prawdę, całą prawdę i nic, tylko prawdę – Derra nie mogła widzieć chorobliwej bladości na jej zapadniętej twarzyczce i wielkich jak u dziecka oczu, pełnych przerażenia – prawnik Carradine’ów podszedł do niej blisko i zadał pytanie:
-Panno Carradine, proszę opowiedzieć nam wszystkim, co zdarzyło się tamtego smutnego dnia, było przede wszystkim ty, córko, i ty, Armino. To jest sangacka technologia, nie żadne nowe oczy. Szklane kulki, a nie ciało. Może nie ma z czego tak bardzo się cieszę, że to się tak rozstrzygnęło – odezwała się Derra.
-To właśnie panna Carradine plątała się w zeznaniach, wielokrotne wycofywała z tego, co przed chwilą powiedziała, i ogólnie rzecz biorąc nie umiała zdecydować się co do ostatecznego przebiegu zdarzeń, co w mojej opinii świadczy o jej niewielkiej wiarygodności.
-Czy mógłby nam pan powiedzieć o Derze Amno? – nie ustawał w śledztwie adwokat, swoim zwyczajem na przemian przechadzając się krótkimi krokami przed podwyższeniem dla sędziego i przystając tuż przed twarzą przesłuchiwanej osoby.
-Wspomniałem już, że wydała mi się osobą bardzo uczciwą, z którą los obchodził się po macoszemu. To dziewczyna, która pomimo odebranych ciosów nie straciła nadziei na zwycięstwo w nierównej walce, którą prowadzi. Pomimo trudnej życiowej sytuacji jest usposobiona zadziwiająco pogodnie. Jest też bardzo uczuciowa, a jej emocje są proste i szczere.
-Dziękuję, panie doktorze. Nie mam więcej pytań.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 4300 4301 4302 4303 4304 10353 10354 10355
Teksciki - strona główna
-Bardzo się cieszę,...
Znów milczenie. Wre...
Zrobiła taki ruch, ...
-Czy może pani zdją...
Udawał, że rozbiera...
Powinna się cieszyć...
-Nie wiem, jak to s...
-Owszem, mówił, naw...
Derra wstała. Loran...
-Także Michael Carr...
Kiedy po niecałej g...
-Aldorent? Lorana?<...
-Cieszę się, że będ...
-Lorano...? –...
-Owszem, mówił, naw...
-Ależ ufam ci, Derr...
Spojrzał na młodą S...
-Sprzeciw! – ...
-Dziękuję, kochany ...
Wszystkie teksten
-Bardzo się cieszę,...
Znów milczenie. Wre...
Zrobiła taki ruch, ...
-Czy może pani zdją...
Udawał, że rozbiera...
Powinna się cieszyć...
-Nie wiem, jak to s...
-Owszem, mówił, naw...
Derra wstała. Loran...
-Także Michael Carr...
Kiedy po niecałej g...
-Aldorent? Lorana?<...
-Cieszę się, że będ...
-Lorano...? –...
-Owszem, mówił, naw...
-Ależ ufam ci, Derr...
Spojrzał na młodą S...
-Sprzeciw! – ...
-Dziękuję, kochany ...
Wszystkie teksten