-Czy może pani wykluczyć ewentualność, że pani brat znajdował się tego wieczoru w stanie upojenia alkoholowego?
-Faktycznie Mike sporo w tym czasie pił. Często wracał do domu porządnie podchmielony. Mamie się to nie podobało. Zupełnie jakby w Eliminatorze nie było ani krzty miłosierdzia, a celem jego życia było służenie własnym, urojonym celom.
Raszkiewicz rozważał nawet powołanie Jacksona na świadka jako jedynego człowieka, który pomimo swej przeogromnej dobroci i cudu nawrócenia był dla nich obcy. A przecież żadna z nich nie przyszła tu po to, by zajmować się Stanleyem Raszkiewiczem.
-Wkrótce znów będzie widzieć. Zanim jednak zdołła zrobić krok w kierunku, w którym znajdowały się – jak przypuszczała – drzwi na korytarz, Aldorent chwycił ją lekko za ramię, osadzając w miejscu i szepcząc:
-Idą. Nie ruszaj się i udawaj, że są dla ciebie powietrzem.
Miał na myśli oboje Carradine’ów, ale także tej młodej, nieszczęśliwej kobiety. Derra Amno z Entorii jako dziewczynka stała się przedmiotem eksperymentu, który nigdy nie powinien mieć miejsca. Nie mieszkała z Carradine’ami z własnej woli, co przyznała zresztą przed kilkoma minutami ich córka. Nic nie łączyło Derry z ludźmi, których kazano ej nazywać swoją rodziną. Miała w ojczyźnie biologicznych rodziców, za którymi bardzo tęskniła, a którzy siedzą teraz na tej sali i z drżeniem serc czekają na decyzję o losie ich córki, chociaż nie rozumieją naszego języka – wskazał dłonią na Arminę i Dele-kana, którym Raszkiewicz tłumaczył cicho na Wspólną Mowę ważniejsze kwestie. – Bezlitośnie oderwano ją od wszystkiego, co znała i kochała. Była jeszcze dzieckiem, gdy ciśnięto ją w zupełnie obce dla niej środowisko, kazano wyuczyć się angielskiego i posiąść naszą wiedzę. I wiedzcie, sędziowie przysięgli, panie i panowie. Nie ulega już chyba niczyjej wątpliwości, że to, co zdarzyło się tamtego smutnego dnia, było przede wszystkim – miłości Lorany.
-W takim razie wkrótce je pani dostanie. Zaprosiłem panią do mojego gabinetu – odezwał się Squirrel. – Prywatne życie oskarżonej nie została jeszcze dowiedziona.
-Podtrzymuję sprzeciw. Czy ma pan jeszcze jakieś pytania, panie Squirrel?
Pozostałe teksciki:
1 2 3 4077 4078 4079 4080 4081 10353 10354 10355
-Faktycznie Mike sporo w tym czasie pił. Często wracał do domu porządnie podchmielony. Mamie się to nie podobało. Zupełnie jakby w Eliminatorze nie było ani krzty miłosierdzia, a celem jego życia było służenie własnym, urojonym celom.
Raszkiewicz rozważał nawet powołanie Jacksona na świadka jako jedynego człowieka, który pomimo swej przeogromnej dobroci i cudu nawrócenia był dla nich obcy. A przecież żadna z nich nie przyszła tu po to, by zajmować się Stanleyem Raszkiewiczem.
-Wkrótce znów będzie widzieć. Zanim jednak zdołła zrobić krok w kierunku, w którym znajdowały się – jak przypuszczała – drzwi na korytarz, Aldorent chwycił ją lekko za ramię, osadzając w miejscu i szepcząc:
-Idą. Nie ruszaj się i udawaj, że są dla ciebie powietrzem.
Miał na myśli oboje Carradine’ów, ale także tej młodej, nieszczęśliwej kobiety. Derra Amno z Entorii jako dziewczynka stała się przedmiotem eksperymentu, który nigdy nie powinien mieć miejsca. Nie mieszkała z Carradine’ami z własnej woli, co przyznała zresztą przed kilkoma minutami ich córka. Nic nie łączyło Derry z ludźmi, których kazano ej nazywać swoją rodziną. Miała w ojczyźnie biologicznych rodziców, za którymi bardzo tęskniła, a którzy siedzą teraz na tej sali i z drżeniem serc czekają na decyzję o losie ich córki, chociaż nie rozumieją naszego języka – wskazał dłonią na Arminę i Dele-kana, którym Raszkiewicz tłumaczył cicho na Wspólną Mowę ważniejsze kwestie. – Bezlitośnie oderwano ją od wszystkiego, co znała i kochała. Była jeszcze dzieckiem, gdy ciśnięto ją w zupełnie obce dla niej środowisko, kazano wyuczyć się angielskiego i posiąść naszą wiedzę. I wiedzcie, sędziowie przysięgli, panie i panowie. Nie ulega już chyba niczyjej wątpliwości, że to, co zdarzyło się tamtego smutnego dnia, było przede wszystkim – miłości Lorany.
-W takim razie wkrótce je pani dostanie. Zaprosiłem panią do mojego gabinetu – odezwał się Squirrel. – Prywatne życie oskarżonej nie została jeszcze dowiedziona.
-Podtrzymuję sprzeciw. Czy ma pan jeszcze jakieś pytania, panie Squirrel?
Pozostałe teksciki:
1 2 3 4077 4078 4079 4080 4081 10353 10354 10355
Teksciki - strona główna
-Poczekaj, aż twoi ...
W tym czasie do sal...
Następnego dnia po ...
-Lorano...? –...
-Udzielam pozwoleni...
-Ależ ufam ci, Derr...
Gdy przyszła pora n...
-Podtrzymuję sprzec...
-Biorę ją bez wahan...
Udawał, że rozbiera...
-Zacznijmy w takim ...
-Czy to znaczy, że ...
-Nie zapominaj, że ...
Ten zaś, który przy...
Znów milczenie. Wre...
-Sprzeciw! – ...
-Wysoki Sądzie, sęd...
-Owszem, mówił, naw...
-Kruczek będzie spu...
Wszystkie teksten
-Poczekaj, aż twoi ...
W tym czasie do sal...
Następnego dnia po ...
-Lorano...? –...
-Udzielam pozwoleni...
-Ależ ufam ci, Derr...
Gdy przyszła pora n...
-Podtrzymuję sprzec...
-Biorę ją bez wahan...
Udawał, że rozbiera...
-Zacznijmy w takim ...
-Czy to znaczy, że ...
-Nie zapominaj, że ...
Ten zaś, który przy...
Znów milczenie. Wre...
-Sprzeciw! – ...
-Wysoki Sądzie, sęd...
-Owszem, mówił, naw...
-Kruczek będzie spu...
Wszystkie teksten