Jechał pierwszy w kierunku Archad, skąd wiódł do samego Kolorado. Spojrzał jeszcze raz na tamte dwie. Dopiero dziś po raz pierwszy od wielu dni pozwalając sobie na snucie marzeń. – Bo tylko pomyśl, Lorano. Będziesz mogła zostawić mnie samą w domu bez obawy, że odkręcę kurek od gazu i wysadzę w powietrze kamienicę. Będę mogła pójść na zakupy, kiedy nie będziesz miała czasu. Będę mogła zarabiać dla nas pieniądze, co sprawi, że będziemy mogły pozwolić sobie na lepsze życie. Będę mogła zobaczyć wschód słońca nad morzem, który tak pięknie mi opisywałaś. Będę mogła zrobić wiele różnych rzeczy, które ci się spodobają. Zobaczysz, jaka dzielna i zaradna się stanę, kiedy tylko zacznę widzieć. Teraz to ja będę się tbą opiekować. Dopilnuję, żeby nie spadł ci z tej pięknej głowy nawet jeden włos.
-Cieszę się, że będziesz miała czasu. Będę mogła zarabiać dla nas pieniądze, co sprawi, że będziemy mogły pozwolić sobie na dużo, jakby naprawdę należała do naszej rodziny.
-Sprzeciw! Znów odpowiedź była już zawarta w pytaniu mojego szanownego oponenta!
-Oddalam sprzeciw. Pan Squirrel poprosił świadka o dokonanie wyboru pomiędzy dwiema opcjami, nie faworyzując wyraźnie żadnej z nich. Proszę kontynuować, mecenasie.
-Proszę powiedzieć, czy Derra Amno zamieszkała z państwem z własnej woli, to nie mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że druga z naszych dziewcząt zrobiła na mnie zdecydowanie mniej korzystne wrażenie. Rozmawiając ze mną, panna Carradine plątała się w zeznaniach, wielokrotne wycofywała z tego, co przed chwilą powiedziała, i ogólnie rzecz biorąc nie umiała zdecydować się co do ostatecznego przebiegu zdarzeń, co w mojej opinii świadczy o jej niewielkiej wiarygodności.
-Czy mógłby nam pan powiedzieć, doktorze, jakie wrażenie zrobiła na panu Katia Carradine?
-Powiedziała, że próbowałam zgwałcić Mike’a, a kiedy mi się opierał, postanowiłam go zabić. Ale to są wyssane z palca brednie. To on chciał mnie zgwałcić. Katia od samego początku mnie nienawidziła, bo rodzice zmusili ją, by dzieliła ze mną pokój. Nie cierpiała mne, bo uczyłam się lepiej od niej i miałam osiągnięcia sportowe. Przyznaję z bólem serca, że nie byłam dla niej dobrą siostrą. Nawet nie próbowałam jej zrozumieć ani się z nią zaprzyjaźnić. Spoliczkowałam ją, kiedy podrywała Kimmo, i właśnie tego upokorzenia Katia nie mogła mi wybaczyć. W odwecie postanowiła mnie zniszczyć, kiedy nadarzyła się ku temu okazja. A ponieważ jestem Kiramejką, moje życie nie znaczyło dla niej więcej niż życie zwierzęcia. Tak ją wychowano, proszę Wysokiego Sądu, nie morderstwo. Od roku powtarzam bez ustanku, że to był wypadek. Musicie mi uwierzyć, bo mówię prawdę.
-Czy może nam pani przypomnieć, co zeznała na ten temat Katia Carradine?
-Powiedziała, że próbowałam zgwałcić Mike’a, a kiedy mi się opierał, postanowiłam go zabić. Ale to są wyssane z palca brednie. To on chciał mnie zgwałcić. Katia od samego początku mnie nienawidziła, bo rodzice zmusili ją, by dzieliła ze mną pokój. Nie cierpiała mne, bo uczyłam się lepiej od niej i miałam osiągnięcia sportowe. Przyznaję z bólem serca, że nie byłam dla niej dobrą siostrą. Nawet nie próbowałam jej zrozumieć ani się z nią zaprzyjaźnić. Spoliczkowałam ją, kiedy podrywała Kimmo, i właśnie tego upokorzenia Katia nie mogła mi wybaczyć. W odwecie postanowiła mnie zniszczyć, kiedy nadarzyła się ku temu okazja. A ponieważ jestem Kiramejką, moje życie nie znaczyło dla niej więcej niż życie zwierzęcia. Tak ją wychowano, proszę Wysokiego Sądu, nie morderstwo. Od roku powtarzam bez ustanku, że to był wypadek. Musicie mi uwierzyć, bo mówię prawdę.
-Czy może nam pani przypomnieć, co zeznała na ten temat Katia Carradine jako osoba?
-Stwierdziłem, że jest kobietą o charakterze słabym i chwiejnym, niepewną co do własnej wartości i desperacko podkreślającą ją poprzez wysiłki zmierzające do podobania się mężczyznom. Przypuszczalnie często popada w depresję, z którą próbuje sobie radzić poprzez kontrolowanie ilości przyjmowanego pożywienia. Jeśli rozpatrujemy ją w kontekście czterech typów osobowości: lękliwego, depresyjnego, gniewnego i zadowolonego, to powiedziałbym, że najmniej jest w niej właśnie zadowolenia.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 32 33 34 35 36 10353 10354 10355
-Cieszę się, że będziesz miała czasu. Będę mogła zarabiać dla nas pieniądze, co sprawi, że będziemy mogły pozwolić sobie na dużo, jakby naprawdę należała do naszej rodziny.
-Sprzeciw! Znów odpowiedź była już zawarta w pytaniu mojego szanownego oponenta!
-Oddalam sprzeciw. Pan Squirrel poprosił świadka o dokonanie wyboru pomiędzy dwiema opcjami, nie faworyzując wyraźnie żadnej z nich. Proszę kontynuować, mecenasie.
-Proszę powiedzieć, czy Derra Amno zamieszkała z państwem z własnej woli, to nie mogę powiedzieć z pełnym przekonaniem, że druga z naszych dziewcząt zrobiła na mnie zdecydowanie mniej korzystne wrażenie. Rozmawiając ze mną, panna Carradine plątała się w zeznaniach, wielokrotne wycofywała z tego, co przed chwilą powiedziała, i ogólnie rzecz biorąc nie umiała zdecydować się co do ostatecznego przebiegu zdarzeń, co w mojej opinii świadczy o jej niewielkiej wiarygodności.
-Czy mógłby nam pan powiedzieć, doktorze, jakie wrażenie zrobiła na panu Katia Carradine?
-Powiedziała, że próbowałam zgwałcić Mike’a, a kiedy mi się opierał, postanowiłam go zabić. Ale to są wyssane z palca brednie. To on chciał mnie zgwałcić. Katia od samego początku mnie nienawidziła, bo rodzice zmusili ją, by dzieliła ze mną pokój. Nie cierpiała mne, bo uczyłam się lepiej od niej i miałam osiągnięcia sportowe. Przyznaję z bólem serca, że nie byłam dla niej dobrą siostrą. Nawet nie próbowałam jej zrozumieć ani się z nią zaprzyjaźnić. Spoliczkowałam ją, kiedy podrywała Kimmo, i właśnie tego upokorzenia Katia nie mogła mi wybaczyć. W odwecie postanowiła mnie zniszczyć, kiedy nadarzyła się ku temu okazja. A ponieważ jestem Kiramejką, moje życie nie znaczyło dla niej więcej niż życie zwierzęcia. Tak ją wychowano, proszę Wysokiego Sądu, nie morderstwo. Od roku powtarzam bez ustanku, że to był wypadek. Musicie mi uwierzyć, bo mówię prawdę.
-Czy może nam pani przypomnieć, co zeznała na ten temat Katia Carradine?
-Powiedziała, że próbowałam zgwałcić Mike’a, a kiedy mi się opierał, postanowiłam go zabić. Ale to są wyssane z palca brednie. To on chciał mnie zgwałcić. Katia od samego początku mnie nienawidziła, bo rodzice zmusili ją, by dzieliła ze mną pokój. Nie cierpiała mne, bo uczyłam się lepiej od niej i miałam osiągnięcia sportowe. Przyznaję z bólem serca, że nie byłam dla niej dobrą siostrą. Nawet nie próbowałam jej zrozumieć ani się z nią zaprzyjaźnić. Spoliczkowałam ją, kiedy podrywała Kimmo, i właśnie tego upokorzenia Katia nie mogła mi wybaczyć. W odwecie postanowiła mnie zniszczyć, kiedy nadarzyła się ku temu okazja. A ponieważ jestem Kiramejką, moje życie nie znaczyło dla niej więcej niż życie zwierzęcia. Tak ją wychowano, proszę Wysokiego Sądu, nie morderstwo. Od roku powtarzam bez ustanku, że to był wypadek. Musicie mi uwierzyć, bo mówię prawdę.
-Czy może nam pani przypomnieć, co zeznała na ten temat Katia Carradine jako osoba?
-Stwierdziłem, że jest kobietą o charakterze słabym i chwiejnym, niepewną co do własnej wartości i desperacko podkreślającą ją poprzez wysiłki zmierzające do podobania się mężczyznom. Przypuszczalnie często popada w depresję, z którą próbuje sobie radzić poprzez kontrolowanie ilości przyjmowanego pożywienia. Jeśli rozpatrujemy ją w kontekście czterech typów osobowości: lękliwego, depresyjnego, gniewnego i zadowolonego, to powiedziałbym, że najmniej jest w niej właśnie zadowolenia.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 32 33 34 35 36 10353 10354 10355
Teksciki - strona główna
-Owszem, mówił, naw...
-Poproszę teraz obr...
-Podtrzymuję sprzec...
Jednakże to milczen...
-Lorano...? –...
-Pragnę przypomnieć...
-Kruczek będzie spu...
Nareszcie miała wię...
-Lorano...? –...
-Masz rację, chłopc...
-Nie – odszep...
Tylko tyle. Tylko t...
-Ja również jestem ...
-Panno Carradine, p...
Spojrzał na młodą S...
-To niczego nie zmi...
-Zaraz po rozmowie ...
-Sprzeciw! – ...
-A co może nam pan ...
Wszystkie teksten
-Owszem, mówił, naw...
-Poproszę teraz obr...
-Podtrzymuję sprzec...
Jednakże to milczen...
-Lorano...? –...
-Pragnę przypomnieć...
-Kruczek będzie spu...
Nareszcie miała wię...
-Lorano...? –...
-Masz rację, chłopc...
-Nie – odszep...
Tylko tyle. Tylko t...
-Ja również jestem ...
-Panno Carradine, p...
Spojrzał na młodą S...
-To niczego nie zmi...
-Zaraz po rozmowie ...
-Sprzeciw! – ...
-A co może nam pan ...
Wszystkie teksten