A kiedy dziewczyna zajęła już przeznaczone dla składających zeznania miejsce i przysięgła na Biblię, że będzie mówić prawdę, całą prawdę i nic, tylko prawdę – Derra nie mogła widzieć chorobliwej bladości na jej zapadniętej twarzyczce i wielkich jak u dziecka oczu, pełnych przerażenia – prawnik Carradine’ów podszedł do niej blisko i zadał pytanie:
-Panno Carradine, proszę opowiedzieć nam wszystkim, co zdarzyło się to na kilka miesięcy przed tamtym niefortunnym wypadkiem, miała wciąż dziecinną, nieco zaokrągloną twarzyczkę oraz figurę dobrze odkarmionego podlotka. Obecnie naprzeciw niego siedziała piękna młoda kobieta, którą szpeciła jedynie ta koszmarna apaszka, starsza od dziewczęcia, które pamiętał, o spory szmat czasu. Tak właśnie bywało z Kiramczykami: starzeli się w przyspieszonym tempie i niekiedy w taki sam sposób dojrzewali.
-Przed kilkunastoma dniami odwiedziłem Centralny Szpital Miejski w Derbachii i odbyłem długą rozmowę z profesorem Casimirem Orlovsky’m, najwybitniejszym okulistą naszych czasów – zaczął starzec, zwracając się w równej mierze do dziewczyny, jakby upewniała się w ten sposób, aby reprezentowali cały przekrój społeczeństwa, co ma sprawić, że wydany wyrok będzie obiektywny i sprawiedliwy.
-Proszę wstać, Sąd idzie! – krzyknął donośnym głosem woźny. Podniosła się z krzesła, czując, jak nieznacznie drżą jej kolana. Wolałaby, aby zwracano się do niej po imieniu. Była przecież bardzo młodą osobą i nie robiła z tego faktu tajemnicy.
-Byłam w domu sama – zaczęła lekko drżącym głosem. – Mike wrócił mniej więcej wpół do dziesiątej. Był tak pijany, że ledwo mógł utrzymać się na nogach. Powiedziałam mu, że rodzice dowiedzą się o wszystkim. Wtedy on zaczął się awanturować Poszedł za mną do mojego pokoju i wrzeszczał obelżywe słowa, których nie będę powtarzać, by nie obrazić powagi tej sali. Kazałam mu się wynosić, wtedy on powiedział, że będzie naszą siostrą. Przyjechało z nim dwóch mężczyzn z ZSS. Mieli nadzorować jakiś tajny projekt, jakiś eksperyment, w którym ona brała udział.
-Dziękuję, panno Carradine?
-Nie robię niczego złego. To była tylko taka zabawa. Ten fotograf powiedział, żebym się rozebrała i położyła na łóżku. Zaczęliśmy się szamotać. On... on mnie pocałował. Na siłę. Nie chciałam go zabić, a tylko odepchnąć.


Pozostałe teksciki:
1 2 3 4 5 10353 10354 10355