Aldorent Morrison wciąż mieszkał u Kendry, podobnie jak Lorana. Po rozprawie uradzili z marszałkiem, że młody mężczyzna wróci na razie do Entorii, by jeszcze przez jakiś czas dyskretnie strzec Derrę przed Jacksonem, który mógł nie dać za wygraną, a także po to, by dopilnować na miejscu wszystkich spraw związanych z operacją i wozić dziewczynę do Polinii.
Następnego dnia po tuż po kolacji, którą Eliminator zjadł w domu Derry, zaczekał chwilę, aż jej ojcie wyjdzie na podwórze, by zajrzeć jeszcze przed zmierzchem do warsztatu i dokończyć jakąś stolarską pracę, zaś matka zaprowadzi chłopca na pięterko, szarpiąc go przy tym ze złością za łokieć i łajając głośno za jakąś wymyślną szkolną psotę. Kiedy zostali nareszcie we dwoje, zatrzymał dziewczynę w drzwiach kuchni, ujął ją znacznie delikatniej za nadgarstek i szepnął po angielsku wprost do ucha:
-Poczekaj, aż twoi rodzice zasną, a potem wyjdź do sadu. Przyprowadzę ci ją.
-Kruczek będzie spuszczony – odszepnęła.
-Niczym się nie martw. Mam jeszcze te igiełki z narkotykiem, który natychmiast powala wołu. Uśpię psisko na ładnych kilka godzin.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 26 27 28 29 30 10353 10354 10355
Następnego dnia po tuż po kolacji, którą Eliminator zjadł w domu Derry, zaczekał chwilę, aż jej ojcie wyjdzie na podwórze, by zajrzeć jeszcze przed zmierzchem do warsztatu i dokończyć jakąś stolarską pracę, zaś matka zaprowadzi chłopca na pięterko, szarpiąc go przy tym ze złością za łokieć i łajając głośno za jakąś wymyślną szkolną psotę. Kiedy zostali nareszcie we dwoje, zatrzymał dziewczynę w drzwiach kuchni, ujął ją znacznie delikatniej za nadgarstek i szepnął po angielsku wprost do ucha:
-Poczekaj, aż twoi rodzice zasną, a potem wyjdź do sadu. Przyprowadzę ci ją.
-Kruczek będzie spuszczony – odszepnęła.
-Niczym się nie martw. Mam jeszcze te igiełki z narkotykiem, który natychmiast powala wołu. Uśpię psisko na ładnych kilka godzin.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 26 27 28 29 30 10353 10354 10355
Teksciki - strona główna
-Owszem, mówił, naw...
-Dziękuję, kochany ...
-Kruczek będzie spu...
-Bardzo się cieszę,...
Powinna się cieszyć...
Kiedy po niecałej g...
Kiedy po niecałej g...
-Lorano...? –...
Ani słowa o tym, że...
-Nie – odszep...
-Wspomniałem już, ż...
Znów milczenie. Wre...
Derra wstała i zacz...
Wydawał się być nie...
-Przecież Aldorent ...
-Niczym się nie mar...
-To kochana dziewcz...
Kiedy po niecałej g...
-Nie – odszep...
Wszystkie teksten
-Owszem, mówił, naw...
-Dziękuję, kochany ...
-Kruczek będzie spu...
-Bardzo się cieszę,...
Powinna się cieszyć...
Kiedy po niecałej g...
Kiedy po niecałej g...
-Lorano...? –...
Ani słowa o tym, że...
-Nie – odszep...
-Wspomniałem już, ż...
Znów milczenie. Wre...
Derra wstała i zacz...
Wydawał się być nie...
-Przecież Aldorent ...
-Niczym się nie mar...
-To kochana dziewcz...
Kiedy po niecałej g...
-Nie – odszep...
Wszystkie teksten