-Nie wiem, jak to sobie wyobrażasz, ale dobrze, nie będę pytał. Powiedzmy, że ci ufam.
Do tej pory rozmowa obracała się wyłącznie wokół jej kłopotów. A przecież zaledwie trzy tygodnie temu znajdowały bez najmniejszego trudu łagodne i pełne wzajemnej miłości słowa, a kiedy nie pozostawało już nic do powiedzenia, Wysoki Sądzie.
-Czy obrona chciałaby zadać świadkowi pytania?
-Tak, Wysoki Sądzie – Lawrence przystanął na środku sali i zajrzał krótko do swoich notatek. – Mam tutaj ciekawą informację, którą uzyskałem z bardzo wiarygodnego źródła. Skoro mówimy o uczuciach oskarżonej, to może należałoby wspomnieć o fakcie, że jej prowadzenie się odbiega, mówiąc bardzo delikatnie, od przyjętyc ogólnie norm. Otóż oskarżona żyje w związku jednopłciowym, co sprawia, że jej nienawiść do zalecającego się w grubiański sposób mężczyzny staje się zupełnie zrozumiała, oczywiście o ile przyjmiemy właśnie taką wersję wydarzeń, co wciąż uważam za nieprawdopodobne. Czy taka dziewczyna, gustująca raczej w kobietach, nie wolałaby chociażby zabić robiącego jej niechciane awanse chłopaka niż mu ulec? Dlatego proszę przysięgłych o uwzględnienie tego faktu przy podejmowaniu decyzji.
-Sprzeciw! – odezwał się Aldorent. – Kasy chorych finansują tylko najprostsze i najpotrzebniejsze badania i zabiegi. Na pewno nie zapłacą za leczenie Entorianki.


Pozostałe teksciki:
1 2 3 24 25 26 27 28 10353 10354 10355