Derra wstała. Lorana jęła ją łagodnie za łokieć i przy wtórze szeptów przysięgłych zaprowadziła na miejsce, a następnie wróciła do ławki i znów usiadła pomiędzy Aldorentem i Raszkiewiczem.
-Wkrótce znów będę widzieć – odezwała się Derra. – Za kilka dni Aldorent zabiera mnie na badania do Polinii. Mówił ci już o tym, że pewien sławny profesor wprawi mi sztuczne oczy?
-Owszem, mówił, nawet dość sporo.
Tylko tyle. Tylko taka odpowiedź. Żadnego szału szczęścia, żadnego padania sobie w ramiona, żadnych pełnych pasji pocałunków. Formowała się omiędzy nimi jakaś niewidzialna ściana, złożona z niedomówień i obaw.
-Lorano...? – szepnęła cicho z lękiem, który przyprawiał ją o ból serca.
Znów milczenie. Wreszcie Entorianka zrozumiała. Roześmiała się pobłażliwie i ujęła chłodne dłonie tamtej. Rozcierała je energicznymi ruchami, jakby to ona nagle stała się starsza i silniejsza.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 19 20 21 22 23 10353 10354 10355
-Wkrótce znów będę widzieć – odezwała się Derra. – Za kilka dni Aldorent zabiera mnie na badania do Polinii. Mówił ci już o tym, że pewien sławny profesor wprawi mi sztuczne oczy?
-Owszem, mówił, nawet dość sporo.
Tylko tyle. Tylko taka odpowiedź. Żadnego szału szczęścia, żadnego padania sobie w ramiona, żadnych pełnych pasji pocałunków. Formowała się omiędzy nimi jakaś niewidzialna ściana, złożona z niedomówień i obaw.
-Lorano...? – szepnęła cicho z lękiem, który przyprawiał ją o ból serca.
Znów milczenie. Wreszcie Entorianka zrozumiała. Roześmiała się pobłażliwie i ujęła chłodne dłonie tamtej. Rozcierała je energicznymi ruchami, jakby to ona nagle stała się starsza i silniejsza.
Pozostałe teksciki:
1 2 3 19 20 21 22 23 10353 10354 10355
Teksciki - strona główna
Znów milczenie. Wre...
-Bywał... – z...
Jeszcze w tym miesi...
-O co tak naprawdę ...
-Derra Amno twierdz...
Ale tak naprawdę zn...
-Ty też zbyt wiele ...
-Jestem tutaj ̵...
Derra wstała i zacz...
-Tak, Wysoki Sądzie...
-Sprzeciw! – ...
Opadła z ulgą na tw...
-Także Michael Carr...
-Niczym się nie mar...
-Była świetną uczen...
-To niczego nie zmi...
-Przecież to niczeg...
-Nie – odszep...
-Stwierdziłem, że j...
Wszystkie teksten
Znów milczenie. Wre...
-Bywał... – z...
Jeszcze w tym miesi...
-O co tak naprawdę ...
-Derra Amno twierdz...
Ale tak naprawdę zn...
-Ty też zbyt wiele ...
-Jestem tutaj ̵...
Derra wstała i zacz...
-Tak, Wysoki Sądzie...
-Sprzeciw! – ...
Opadła z ulgą na tw...
-Także Michael Carr...
-Niczym się nie mar...
-Była świetną uczen...
-To niczego nie zmi...
-Przecież to niczeg...
-Nie – odszep...
-Stwierdziłem, że j...
Wszystkie teksten