-Była świetną uczennicą i wspaniałą koleżanką – mówiła panna Rogers. – Nigdy nie odmówiła pomocy osobie potrzebującej. Jako prymuska pomagała mi w prowadzeniu zajęć. Nie była aresywna, nigdy nie widziałam, żeby publicznie się z nim całowała, nie wspominając o bardziej śmiałych zalotach. Dlatego nie wierzę, że chciała zgwałcić tamtego młodzieńca.
-To kochana dziewczyna – dodała potem Anita, wodząc po sali pełnym zmieszania wzrokiem. – Wiem, jakie miała przejścia w domu. Nie lubiły się z siostrą, a ich ojciec wyraźnie faworyzował Mike’a. Ale zawsze była pogodna i chętna do rozmowy. Uczyła się nadzwyczaj dobrze jak na Kiramejkę i to ona często pomagała mi w lekcjach, a nie odwrotnie. Nie odbijała cudzych chłopaków, w ogóle nie lubiła się bawić. Była bardzo poważna, jakby była od nas starsza o dziesięć lat. Dałabym sobie rękę uciąć, że to nie ona zaczęła tę awanturę z Michaelem.Miała tylko bardzo dużego pecha.
Na koniec adwokat powołał na świadka doktora Scotta.


Pozostałe teksciki:
1 2 3 10353 10354 10355